Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4 posty 35 komentarzy

Obrona Ewangeli

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ostatnio często słyszy się oskarżenia o zakłamaniu chrześcijaństwa już w pierwszych wiekach jego istnienia, np. te związane z tekstami wybranymi przy redagowaniu Biblii.

Znalazłem dziś w internecie bardzo ciekawą i przekonywującą wypowiedź na ten temat. Zamieszczam ją na blogu by więcej osób miało szansę zapoznać się z tekstem.

Pseudoewangelie oraz rzekomo natchnione listy i apokalipsy odkryte w połowie XX wieku w Nadż Hammadi i innych miejscowościach w Egipcie rzeczywiście inspirują wielu ludzi. Teksty tego rodzaju na ogół nazywa się tekstami gnostycznymi lub apokryficznymi. Związku z tymi tekstami powstało wiele teorii, dlatego zastanówmy się nad niektórymi z nich. Rozważmy również dowody potwierdzające autentyczność czterech Ewangelii zamieszczonych w Biblii, oraz fakt, że zanim powstawały apokryfy, Ewangelie te były już w powszechnym użyciu.

Czy uknuto spisek?

W naszych czasach, kiedy to ogół społeczeństwa ma sceptyczny stosunek do Biblii i tradycyjnych religii, teksty gnostyczne i apokryficzne trafiają na podatny grunt. Pod ich wpływem ludzie zmieniają podejście do nauk Jezusa Chrystusa oraz do samego chrześcijaństwa. W przytoczonym na wstępie miesięczniku podano: „Ewangelia Tomasza oraz inne apokryfy poruszają serca wciąż rosnącej grupy osób, które mają potrzeby duchowe, ale nie ufają religii”. Szacuje się, że w samej Brazylii „istnieje co najmniej 30 ugrupowań opierających swe wierzenia na apokryfach”.
Odkrycie wspomnianych tekstów spopularyzowało teorię, według której w IV wieku Kościół katolicki uknuł spisek, by ukryć prawdę o Jezusie. Twierdzi się, że niektóre fakty z jego życia zawarte w apokryfach utajniono, a cztery Ewangelie występujące w dzisiejszej Biblii zmodyfikowano. Profesor religioznawstwa Elaine Pagels tak się wyraziła: „W końcu zaczynamy dostrzegać, że to, co nazywamy chrześcijaństwem — i co uznajemy za chrześcijańską tradycję — w gruncie rzeczy opiera się na niewielkim zbiorze źródeł starannie wyselekcjonowanych spośród dziesiątków innych”.
W opinii uczonych takich jak Pagels Biblia nie może być dla chrześcijan jedyną podstawą wiary; istnieją też inne autorytety — chociażby apokryfy. Na przykład w wyemitowanym przez BBC cyklu Tajemnice Biblii autorzy podają, że pisma apokryficzne przedstawiają Marię Magdalenę jako „nauczycielkę i przewodniczkę duchową pozostałych uczniów. Ona sama nie była uczniem, lecz apostołem dla apostołów”. O jej domniemanej roli Juan Arias pisze na łamach brazylijskiej gazety O Estado de S. Paulo: „Nieodparcie nasuwa się wniosek, że wczesny ruch chrześcijański, założony przez Jezusa, był na wskroś ‚feministyczny’, gdyż wyznawcy początkowo spotykali się w domach kobiet, które pełniły obowiązki księży i biskupów”.
Niejeden człowiek przykłada większą wagę do apokryfów niż do Biblii. Takie podejście rodzi jednak istotne pytania: Czy chrześcijanie mogą uznać dzieła apokryficzne za naprawdę miarodajne? Czemu dać pierwszeństwo, gdy zaprzeczają one naukom Biblii? I czy rzeczywiście w IV wieku uknuto spisek, by zataić treść pewnych ksiąg i usunąć z czterech Ewangelii ważne informacje o Jezusie, Marii Magdalenie i innych postaciach? Aby rozstrzygnąć te kwestie, przeanalizujmy fakty dotyczące jednej z czterech biblijnych relacji ewangelicznych.

Dowody związane z Ewangelią według Jana

Na początku XX wieku w Egipcie odkryto bezcenny manuskrypt, znany obecnie jako papirus Rylands 457 (P52). Zawiera on fragment Ewangelii według Jana, który we współczesnych Bibliach znajduje się w rozdziale 18, wersetach 31-33, 37 i 38. Manuskrypt ten należy do zbiorów Biblioteki Johna Rylandsa w Manchesterze. Stanowi najstarszy zachowany urywek Chrześcijańskich Pism Greckich. Zdaniem wielu uczonych powstał około roku 125, czyli zaledwie ćwierć wieku po śmierci Jana. Warto podkreślić, że tekst ten w zasadzie nie różni się od późniejszych rękopisów. Skoro tak wczesny odpis tej Ewangelii był już wtedy w obiegu w Egipcie (gdzie go odnaleziono), dobra nowina według Jana rzeczywiście musiała zostać spisana w I stuleciu, i to przez samego Jana — tak jak mówi Biblia. A zatem relację tę sporządził naoczny świadek.
Najstarsze dzieła apokryficzne powstały później, co najmniej sto lat po wydarzeniach, których dotyczą. Co prawda niektórzy specjaliści utrzymują, że są oparte na wcześniejszych pismach lub ustnych przekazach, ale nie ma na to żadnych dowodów. Dlatego warto się zastanowić: Czemu dać wiarę — relacji naocznych świadków czy doniesieniom ludzi żyjących sto lat po opisywanych wydarzeniach? Odpowiedź jest oczywista.
A co z twierdzeniem, że treść biblijnych Ewangelii zmieniono, by zataić pewne zdarzenia z życia Jezusa? Czy istnieją jakieś dowody, że w IV wieku postąpiono tak z Ewangelią według Jana? Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy wziąć pod uwagę, że właśnie z tego stulecia pochodzi Kodeks watykański, jedno z najważniejszych źródeł, na których opiera się dostępny obecnie tekst Pisma Świętego. Gdyby w dzisiejszej Biblii występowały zmiany wprowadzone w IV wieku, musiałyby się one znajdować już w tym manuskrypcie. Na szczęście dysponujemy innym rękopisem zawierającym większą część Ewangelii według Łukasza i Jana. Chodzi o papirus Bodmer XIV-XV (P75), datowany na lata 175-225. Uczeni ustalili, że jego tekst niemal całkowicie pokrywa się z tekstem Kodeksu watykańskiego. Dowodzi to, że do biblijnych Ewangelii nie wprowadzono żadnych istotnych zmian.
Nie ma zatem podstaw, by twierdzić, że relacja Jana — oraz pozostałych trzech ewangelistów — podlegała w IV wieku jakimś modyfikacjom. Po zbadaniu zbioru manuskryptów odkrytych w Oksyrynchos w Egipcie dr Peter Head z Uniwersytetu w Cambridge napisał: „Ogólnie rzecz biorąc, rękopisy te potwierdzają wiarygodność najważniejszych manuskryptów uncjalnych [powstających od IV wieku i spisywanych wielkimi literami], które stanowią podstawę dzisiejszych wydań krytycznych. Nie znajduję w nich żadnych przesłanek, które radykalnie zmieniałyby nasze zrozumienie wczesnego przekazu tekstu NT [Nowego Testamentu]”.

Jakie nasuwają się wnioski?

Istnieją dowody, że w połowie II wieku chrześcijanie powszechnie akceptowali cztery Ewangelie — według Mateusza, Marka, Łukasza i Jana. Popularne w owych czasach dzieło Tacjana Diatessaron (po grecku „przez czterech”), powstałe w latach 160-175, opierało się wyłącznie na czterech kanonicznych Ewangeliach i nie uwzględniało żadnej ewangelii gnostycznej (zobacz przypis „W obronie Ewangelii”). Pod koniec II stulecia Ireneusz wyrażał pogląd, że muszą być cztery Ewangelie, tak jak są cztery strony świata, z których wieją wiatry. Chociaż jego porównanie może nie trafiać do przekonania, wypowiedź ta wskazuje, że w tym czasie za kanoniczne uchodziły tylko cztery Ewangelie.
Czego dowodzą wszystkie te fakty? Tego, że treść Chrześcijańskich Pism Greckich — a więc również czterech Ewangelii — przetrwała do naszych czasów właściwie w niezmienionej postaci. Nie ma uzasadnionych powodów, by wierzyć, że w IV wieku zawiązał się spisek mający na celu zmianę lub zatajenie jakiejś części Pisma Świętego, natchnionego przez Boga. Wręcz przeciwnie, biblista Bruce Metzger napisał: „Pod koniec II stulecia (...) wśród bardzo zróżnicowanych i rozproszonych zborów, działających nie tylko w świecie śródziemnomorskim, ale również na terenach od Brytanii po Mezopotamię, osiągnięto wysoki stopień jednomyślności w sprawie większej części Nowego Testamentu”.
W obronie prawdy ze Słowa Bożego stawali apostołowie Paweł i Piotr. Obaj stanowczo przestrzegali współchrześcijan przed przyjmowaniem nauk sprzecznych z tym, co im pierwotnie przekazano. Na przykład Tymoteuszowi Paweł polecił: „Strzeż tego, co ci powierzono, odwracając się od pustych mów, które bezczeszczą to, co święte, oraz od sprzeczności fałszywie tak nazywanej ‚wiedzy’. Popisując się taką wiedzą, niektórzy odstąpili od wiary”. Piotr zaś napisał: „Z mocą i obecnością naszego Pana, Jezusa Chrystusa, bynajmniej nie zapoznaliśmy was przez pójście za zręcznie wymyślonymi fałszywymi opowieściami, lecz przez to, że staliśmy się naocznymi świadkami jego wspaniałości” (1 Tymoteusza 6:20, 21; 2 Piotra 1:16).
Kilkaset lat wcześniej prorok Izajasz pod natchnieniem od Boga oznajmił: „Zielona trawa uschła, kwiecie zwiędło, lecz słowo naszego Boga będzie trwało po czas niezmierzony” (Izajasza 40:8). My także możemy być przekonani, że Ten, który natchnął pisarzy Biblii, zadbał też o przetrwanie tej Księgi do naszych czasów, tak „by ludzie wszelkiego pokroju zostali wybawieni i doszli do dokładnego poznania prawdy” (1 Tymoteusza 2:4).

Przypis „W obronie Ewangelii”:

Już w początkach chrystianizmu niektórzy krytycy twierdzili, że Ewangelie wzajemnie sobie zaprzeczają i dlatego nie zasługują na zaufanie. W obronie relacji ewangelicznych stanął syryjski pisarz Tacjan, żyjący między rokiem 110 a 180. Uważał, że wszelkie pozorne sprzeczności by zniknęły, gdyby te cztery sprawozdania umiejętnie zestawić w jednolitą narrację.
Tacjan podjął się tego zadania. Nie wiadomo, czy pisał w języku greckim, czy syryjskim. W każdym razie około roku 170 ukończył Diatessaron. Dlaczego ta nienatchniona kompilacja jest dla nas interesująca?
W XIX stuleciu krytycy Biblii zaczęli upowszechniać pogląd, jakoby żadna z Ewangelii nie powstała wcześniej niż w połowie II wieku. Gdyby tak było, nie miałyby one większej wartości historycznej. Ale odkryte z czasem starożytne manuskrypty z tekstem Diatessaronu dostarczyły rozstrzygającego dowodu, że w połowie II wieku cztery — i tylko cztery — Ewangelie były już dobrze znane i traktowane jako zamknięta całość.
Odnalezienie Diatessaronu oraz komentarzy do niego w językach arabskim, greckim, łacińskim i ormiańskim skłoniły biblistę Frederica Kenyona do napisania: „Odkrycia te ostatecznie rozwiały wszelkie wątpliwości, czym był Diatessaron, i dowiodły, że około 170 roku po Chr. cztery kanoniczne Ewangelie bezdyskusyjnie górowały nad wszystkimi innymi relacjami o życiu naszego Zbawiciela”. 

KOMENTARZE

  • autor
    Chyba nie poruszył Pan istoty problemu; najwyżej dotknął.

    Bo np. wyjaśnienie dlaczego cztery Ewangelie - bardzo wątpliwe.
    A teksty "prawie" nieskażone; jak to mówią "diabeł tkwi w szczegółach".

    W sumie - chyba trochę płytki tekst.
  • Słowo Żyje
    Moją pierwszą Biblią była rzymsko-katolicka Tysiąclatka. I nie przeszkadzało mi że znajdowały się w niej apokryfy, gdy wiedziałem które z nich są nie natchnione. Bóg w swojej łaskawości dał mi się poznać i zmienił totalnie moje życie. W chwili obecnej mam kilka egzemplarzy Pisma Świętego.
    Oczywiście powyższy wpis na temat autentyczności Pisma Świętego jest tylko delikatnym prześlizgnięciem się po temacie, ale i tak dla myślącego człowieka argumenty są wystarczające dla uznania, że cztery Ewangelie mają wartość autorytatywnego Słowa Bożego.
    Tylko żeby Polak – Watykanista zaczął wreszcie czytać z modlitwą Boże Słowo.
    Tylko żeby w programie zawodowych seminariów religiantów wreszcie zaczęli studiować Pismo Święte i aby mieli determinację, aby odrzucać wszystko, co sprzeczne z |Bożym Słowem. Wtedy by była szansa na to, że Polacy – Watykaniści zaczęli by być także chrześcijanami.
  • Szerzej o tematyce:
    O PIŚMIE ŚWIĘTYM...
    http://www.wolnyswiat.pl/8h4.html

    Więcej:
    Filmy o religijności, organizacjach (tzw.) religijnych...
    http://www.youtube.com/watch?v=-1bDd-pceF4&feature=related
    http://www.youtube.com/watch?v=dAKdqc2AGOE&feature=feedrec_grec_index


    RACJONALNE MYŚLI, ANALIZY, WNIOSKI (kompentium mojego pisma www.wolnyswiat.pl )(cz. 1)
    http://www.wolnyswiat.pl/11h5.html

    O religijności, org. tzw. religijnych... http://www.wolnyswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=210&sid=7d9b0bf3c014fd53900424c5c483c703
  • @Autor
    ZAPIECZĘTUJĘ NAUKĘ W MOICH UCZNIACH!

    Skopiuję tutaj mój komentarz, który zamieściłem w innej części świata Internetowego. Temat podobny, choć nie taki sam, a jednak dobrze, że autor powyższego artykułu podjął się zadania. To fakt, że zaledwie musnął problem, ale i to wystarcza, by ``stanąć w obronie Ewangelii``.

    ---

    ``(…) Temat zaś jest bardzo ważny, ponieważ dotyka sfery delikatnej, mianowicie zahacza o sumienie, tradycję, czy przyzwyczajenia.

    Kiedyś, dawno temu, gdy spostrzegłem, czytając Pismo Święte, jakieś różnice w tekście, to dosłownie byłem załamany. Częstokroć (i tutaj przyznaję to z pokorą) winiłem za ten ``fakt`` Samego Pana Boga. To były ciężkie i dla mnie osobiście, tragiczne przeżycia, dotykające sfery, jak napisałem wcześniej, bardzo delikatnej, bo duchowej.

    Jednak nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał tutaj, jak bardzo wdzięczny jestem Mojemu Zbawicielowi, Synowi Boga Ojca za to, że utemperował mój zapał w tym temacie i Pozwolił nań spojrzeć, bardziej wyważonym okiem i chłodniejszym umysłem.

    Zacznę od tego, że przyznam, iż różnic w tekście Pisma Świętego ``kilka jest``.

    Jednak owe, jak piszę, różnice, należałoby (mówiąc trochę przyziemnie), posegregować, a i tak w jednym wpisie, nawet nie rozpocznę dobrze zagadnienia.
    Owa segregacja mogłaby na razie, być następująca:

    1/ Błędy kopistów starożytnych i tłumaczy nowożytnych!
    2/ Tłumaczenie promujące własne wyznanie, czyli ``błędy`` świadome!
    3/ Niezrozumienie tematu!

    Pomimo, że użyłem tych trzech powyższych punktów (ktoś może orzec, że jest ich znacznie więcej), to z uparciem osła uważam, że Pismo Święte, zwane Biblią, natchnione jest Duchem Bożym, czyli tłumacząc inaczej, Pan Bóg Sprawia, że jest Nieomylne i Doskonałe.

    I tutaj przytoczę pewien fragment z Izajasza, który był i jest nadal, bardzo pomocnym dla mnie fragmentem, ponieważ uspokaja moje serce, gdy znajdę ``coś, co nie pasuje``.

    Oto on:

    ``(16) Zabezpieczę świadectwo, zapieczętuję naukę w moich uczniach.``

    Izajasz 8:16 - Biblia Warszawska

    Do tego fragmentu, dodam następny z II Listu Apostoła Pawła do Koryntian,

    ``2 Wy jesteście naszym listem, pisanym w sercach naszych, listem, który znają i czytają wszyscy ludzie. 3 Powszechnie o was wiadomo, żeście listem Chrystusowym dzięki naszemu posługiwaniu, listem napisanym nie atramentem, lecz Duchem Boga żywego; nie na kamiennych tablicach, lecz na żywych tablicach serc.`` (Rozdział 3).

    http://www.nonpossumus.pl/ps/2_Kor/3.php

    I jeszcze tylko kilka słów Apostoła Pawła z Listu do Galatów:

    ``6 Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. 7 Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. 8 Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty! 9 Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście - niech będzie przeklęty!`` (1/6-9)

    http://www.nonpossumus.pl/ps/Ga/

    Bardzo ``wysoko`` w powyższych cytatach, Pan Bóg, Pan Jezus, Stawia swoich uczniów. To on, uczeń i uczennica Zbawiciela, mają być również rękojmią wiary, świadectwem Boskiej Działalności, ponieważ ``jesteśmy Listem Chrystusowym, zapisanym nie atramentem, lecz Duchem Boga Żywego.``

    Innymi słowy, jak głosi Paweł: ``W miejsce Chrystusa, poselstwo sprawujemy``.

    Podsumowując ten fragment, powiem, że człowiek wierzący, prędzej czy później rozpozna błąd, który dostał się do Biblii, ponieważ zadziała w nim Boży Duch, Który odpowiednio pokieruje jego rozumowaniem.

    Czas na jakiś przykład.

    Niech to będzie zapis, który wywyższa własne poglądy, a niekoniecznie oddaje sens Boskich Słów. W powyższej segregacji nadałem mu numer 2.

    Biblia Tysiąclecia, Ewangelia według Mateusza, rozdział 16/18

    Cytat:

    ``18 Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą.``

    http://www.nonpossumus.pl/ps/Mt/16.php

    Ten ``katolicki dowód na prymat Piotra``, musiał w tym miejscu zostać ``podparty`` odpowiednim wytłumaczeniem zapisanym w nawiasie (czyli Skała), ponieważ komuś mogłoby się wydawać na podstawie wcześniejszych wersetów, że Skałą, na której budowana jest Boża społeczność, nie jest Apostoł Zbawiciela, lecz Sam Zbawiciel, a takiej wersji jest wielkim propagatorem, Keren!

    Zatem ten nawiasowy dodatek, ma skierować katolika, ``na odpowiednie papieskie tory``.

    Dodam, dla tych, którzy nie wiedzą, że w kopii greckiej nie ma tego zwodniczego tekstu.

    Na koniec mojego wpisu, niechaj jeszcze raz ``przemówi`` Apostoł Pana Jezusa, Paweł:

    ``8 Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty! 9 Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście - niech będzie przeklęty!``

    (1/8-9)

    I tak jest w rzeczy samej. W dzisiejszych czasach, istnieją fragmenty Pisma Świętego, zaiste heretyckie i kacerskie, które z Duchem Boga Żywego, nie mają nic wspólnego... ale przecież, czyż nie jest napisane, że prawdziwym Listem Chrystusowym, są uczniowie Zbawiciela, którymi kieruje Boży Duch?``

    Tekst powyższy umieściłem pod adresem:

    http://openforum.tezeusz.pl/openforum/forum_entry.php?id=12981&page=0&category=all&order=time

    Pozdrawiam!

    57kerenor@gmail.com

    http://imageshack.us/m/508/5084/keren.jpg
  • @57KerenOr
    Wysila się Pan ... i też nie dotyka istoty problemu.
    Fakt, że pańskie stanowisko jest lepsze, ale także niepewne.

    Wydaje się, że kluczem jest wyjaśnienie powodu istnienia 4 Ewangelii.

    Moja interpretacja jest taka (a moja jest mojsza, a nawet najmojsza)!!!

    Kościół Chrystusowy jest oparty na Skale (Piotrze) jako słabym człowieku, który pragnie Boga i dąży doń w swym przeznaczeniu.
    Bo co to za skała wiary (tak normalnie rozumiana), która trzy razy zapiera się swego Nauczyciela w ciągu jednej nocy?
    I czy tak nie jest z Kościołem, któremu zdarza się błądzić, ale wraca na drogę wskazaną przez Chrystusa?

    Prowadzące do błędu jest opieranie się na literalności pisma. Bo zapis można zmieniać (zafałszować, albo błędnie zinterpretować).
    Tu akurat Pan dobrze to ujął.
    Zatem pisma - to tylko wskazanie, które każdy człowiek, w miarę swojej świadomości, winien sam interpretować w DUCHU CHRYSTUSOWEGO NAUCZANIA.
    Więc nawet nie nośniki (apostołowie - dalej hierarchia i inni nauczyciele) są prawi do interpretacji, ale prawy po temu jest Duch Boży, który wspomagać ma nasze rozumienie.

    Istota między ST a NT - to ta, że ST - jest koszerny - nie wolno zmienić litery zapisu - bo święty; nie ma tam miejsca dla Ducha Bożego - są tylko zakazy i nakazy mające ogłupić człowieka i sprowadzić go z drogi prowadzącej do Boga.

    Zaś Ewangelii jest cztery, aby wskazać, że nie pismo w nich jest nośnikiem treści, a to, że treść winna być rozważana w Duchu Bożych Wskazań.
    I powinniśmy to robić sami - we własnym sumieniu.

    Dlatego Polska i polskość są tak zajadle atakowane, gdyż tu pozostała jeszcze zdolność do takiego interpretowania Nauki Chrystusa.
    Polskość - to wolność ograniczona miłością.
    Czy to się różni od nauczania Chrystusa?
  • @Krzysztof J. Wojtas
    PAN JEZUS JEST SKAŁĄ, A NIE APOSTOŁ PIOTR!

    EWANGELIA OPARTA NA BOŻYM SŁOWIE!

    Witaj Krzysztofie!

    Zacznę od tego, że społeczność Chrystusowa, czyli zgromadzenie ludzi wierzących (nieprawidłowo zwane – kościołem), nie jest i nigdy nie było oparte na Apostole Piotrze.

    Zresztą i on sam, w swoim pierwszym liście namawia ludzi, by w prośbach i modlitwach, udawali się do Skały odrzuconej przez ludzi, ale przez Boga Ojca, Wybranej! (Rozdział 2)

    To na Panu Jezusie ``społeczność stoi``, a nie na jednym z Apostołów.
    Moje wysilanie się, jak to ująłeś, wcale nie musiało dotykać istoty problemu poruszonego w artykule.

    Zauważ, co napisałem:

    ``Temat podobny, choć nie taki sam…``.

    I moje ujęcie sprawy jest raczej duchowe niż literalne, jednak nie oznacza to wcale, że istnieje w nim jakieś widzimisię. Nie, nie i jeszcze raz nie. Duch Boży, Duch Święty, nie poda człowiekowi żadnej innej nauki, oprócz Tej tylko, która w Biblii istnieje. Może tylko pomóc ją zinterpretować, lub pozwolić zrozumieć, iż zostało dokonane fałszerstwo, lub znalazł się w Niej jakiś błąd ludzki.

    Gdy mówię o fałszerstwie, to mam na myśli dopisek w Biblii Tysiąclecia, o którym pisałem powyżej! Dopisek ten ma odpowiednio pokierować umysłami Czytelników…

    Jeszcze raz powtórzę, by być dobrze zrozumianym:

    Interpretacja Biblii wcale nie polega na dodawaniu własnych myśli i Nauk, lecz na podporządkowaniu się Myślom w Biblii zawartym.

    Zatem nie chodzi mi tutaj o kradzież Słów Bożych, jak zrobili to papieże z II i IV Przykazaniem z Góry Synaj. Nie miałem tutaj na myśli niezgodnej z Biblią, modlitwy do Marii, czy innych dodatków katolickich.

    Wolą Pana Jezusa Jest, byśmy mieli Jedną Ewangelię w ``czterech wydaniach``, ale to wcale nie oznacza, że Biblia jest Księgą zamkniętą.

    Gdybyśmy, my, ludzie znaleźli jeszcze jeden przekład Ewangeliczny, zgodny z Duchem pozostałych czterech, to któż mógłby mieć prawo tenże przekład odrzucić?

    Napisałeś:

    ``Dlatego Polska i polskość są tak zajadle atakowane, gdyż tu pozostała jeszcze zdolność do takiego interpretowania Nauki Chrystusa.
    Polskość - to wolność ograniczona miłością.
    Czy to się różni od nauczania Chrystusa?``

    Polska i polskość kojarzone są tylko i wyłącznie z katolicyzmem, papiestwem, czy Janem Pawłem II.

    A nauki serwowane ``przez powyższych``, różnią się od Nauki wprowadzonej przez Pana i Boga, Jezusa Chrystusa.

    Różnią się tak bardzo, że zasługują na naganę i często, potępienie, ponieważ jest to tak zwana inna Ewangelia, przed którą ostrzegał Apostoł Paweł!

    Pozdrawiam!

    57kerenor@gmail.com

    http://imageshack.us/m/508/5084/keren.jpg
  • @57KerenOr
    Odpowiedź - nie na temat; jakieś manipulacje tu czuję. Nie podtrzymuję takiej dyskusji.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    PŁACZĄCA EMOTIKONKA!

    http://ggmania.eu/Emo/emoty_duze/popo_emotions_full_version/too_sad.png

    Krzysztofie, nie chcę Cię ośmieszać, bo to nie jest w moim stylu, ale powyższa emotikonka w jakiś sposób wyraża mój stosunek do Twojego wpisu.

    Tutaj nie chodzi o to, że mój koment podobno był nie na temat. Tutaj raczej powinni ``Twoi Czytelnicy`` zwrócić uwagę na to, że absolutnie nie masz nic w tym temacie do powiedzenia. I to właśnie jest smutne.

    Smutne, ponieważ wpis, którego dokonałem, był jednak odpowiedzią na Twoje poprzednie słowa.

    Ty zasugerowałeś, że podobno kościół Pana Jezusa oparty jest na Apostole Piotrze. Ja natomiast, nie zgodziłem się w tym TEMACIE z Tobą, stwierdzając, że Boże zgromadzenie oparte Jest, Na Panu Jezusie.

    Dalej piszesz:

    ``Zatem pisma - to tylko wskazanie, które każdy człowiek, w miarę swojej świadomości, winien sam interpretować w DUCHU CHRYSTUSOWEGO NAUCZANIA.``

    Ja natomiast zauważyłem:

    ``Interpretacja Biblii wcale nie polega na dodawaniu własnych myśli i Nauk, lecz na podporządkowaniu się Myślom w Biblii zawartym.``

    Zauważ, że znowu ``zmieściłem się`` w TEMACIE!
    Ciebie jednak nie to zabolało! Wykazałem błędy i fałszerstwa Twojego Kościoła, a Ty po prostu nie mając żadnych argumentów, zarzucasz mi nie trzymanie się tematu.

    http://ggmania.eu/Emo/emoty_duze/popo_emotions_full_version/too_sad.png

    Szkoda, że z taką zapalczywością, z jaką bronisz kościół rzymski, nie oddajesz swojego serca Panu i Bogu, Jezusowi Chrystusowi.

    Wielka szkoda!

    Cześć!

    57kerenor@gmail.com

    http://imageshack.us/m/508/5084/keren.jpg
  • @57KerenOr
    "Dlatego Polska i polskość są tak zajadle atakowane, gdyż tu pozostała jeszcze zdolność do takiego interpretowania Nauki Chrystusa.
    Polskość - to wolność ograniczona miłością.
    Czy to się różni od nauczania Chrystusa?``

    Polska i polskość kojarzone są tylko i wyłącznie z katolicyzmem, papiestwem, czy Janem Pawłem II.

    W tym przestawieniu moich myśli zawartych w uwagach widzę próbę manipulacji.
    Moje opracowanie Cywilizacja Polska i dalsze kwestie z tego wynikające - są oparte na konieczności rozdzielenia polskości od "katolickości". A pan, świadomie, próbuje je upchnąć do jednego worka.

    Druga kwestia, to stosunek do ST; ja nawiązuję do zdania Ojców Kościoła, że ST należy interpretować w duchu NT - inaczej jest to absurdalne. Pan zdaje się o tym zapominać.

    A trzecia, to źródła na jakich oparte było powstanie ST. O tym też mówi Chrystus ("...na tym oparte jest Prawo i Prorocy").
    Bo na tym, na czym oparte jest Prawo (żydowskie) i Prorocy (zydowscy), oparta jest i polskość. Tyle, że bez żydowskiego pośrednictwa.
    Czy to wyjaśnia Panu kwestię?
  • @Krzysztof J. Wojtas
    NIEBIBLIJNA POLSKOŚĆ!

    Witaj Krzysztofie!

    Napisałeś:

    ``Bo na tym, na czym oparte jest Prawo (żydowskie) i Prorocy (żydowscy), oparta jest i polskość. Tyle, że bez żydowskiego pośrednictwa.
    Czy to wyjaśnia Panu kwestię?``

    Nie, nie wyjaśnia!
    Jeden z największych proroków izraelskich (zauważ, że napisałem ``izraelskich``, a nie ``żydowskich``), a zarazem z Woli Pana Jezusa, przywódca tegoż Narodu, Mojżesz, otrzymał na Górze Synaj 10 Przykazań zwanych Dekalogiem.

    Wymieniony wyżej, mąż Boży, usłyszał w Drugim Boskim Przykazaniu słowa, które papieże wyrzucili z Formuły Katechetycznej. Przykazanie to, zabrania wykonywania obrazów, a w całości brzmi następująco:

    ``8 Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi. 9 Nie będziesz oddawał im pokłonu ani służył. Bo Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i w czwartym pokoleniu - tych, którzy Mnie nienawidzą, 10 a który okazuje łaskę w tysiącznym pokoleniu tym, którzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań.``

    Księga Powtórzonego Prawa 5/8-10

    http://www.nonpossumus.pl/ps/Pwt/5.php

    Idąc dalej tym tropem, dostrzegam następną nieścisłość, przeze mnie zwaną kłamstwem. Otóż IV Boże Przykazanie nigdy nie miało brzmienia:

    ``Pamiętaj, abyś dzień święty święcił``.

    Mojżesz, Boży sługa, nie trzymał w ręku Tablic z takim tekstem, zatem nie mów tutaj Krzysztofie, o jakiejś polskości opartej na Bożym Słowie, ponieważ to jest nieprawdą.

    Faktem jest, że Nowy Testament, Nowe Przymierze wyjaśnia wiele kwestii zawartych w Przymierzu Starym. Najdoskonalszym tutaj przykładem są proroctwa dotyczące Osoby Pana Jezusa. Osoba Ta, Jest nie tylko Bogiem. Jest przede wszystkim Tatusiem, dla każdego wierzącego człowieka. Jest Ojcowskim Synem, Który Jest nam Dany, jak wspomina prorok Izajasz.

    I tenże Ojcowski Syn, zstępuje na ziemski padół z Bożymi Przykazaniami na Ustach.

    Jednak w Jego Naukach, czy jakichkolwiek Słowach, nie znajdziesz polecenia, które wskazuje Marię, jako Pośredniczkę, między Nim, a człowiekiem.

    W Nowym Testamencie, w Nowym Przymierzu, nie istnieje Maria, jako pocieszycielka, lecz tylko Pan i Bóg, Jezus Chrystus.
    Bóg Ojciec Dał Własnego Syna, który Stał się Okupem, za rodzaj wierzący i TYLKO w Bożym Synu jest zbawienie. Tylko w Jego Mocy, jest żywot wieczny. Wiedział o tym łotr wiszący na krzyżu, wiedzieli Apostołowie i wiedzieli także prorocy!

    Niestety, Polska i polskość niepodzielnie związana jest z katolicyzmem. Od oseska człowiek kurczowo trzyma się Watykanu i nauczycieli, którzy poniżają Boże Prawo, zatem nie pisz tutaj Krzysztofie o jakichś Biblijnych korzeniach, które polskość posiada, ponieważ to nie jest prawdą!

    Mówiąc filozoficznie:

    Polska, polskość i katoliccy Polacy, od wieków przypisani są do papieży i biskupów, a nie do Pana Jezusa, Boga i Zbawiciela!

    Pozdrawiam

    57kerenor@gmail.com

    http://imageshack.us/m/508/5084/keren.jpg
  • @Krzysztof J. Wojtas
    "Bo na tym, na czym oparte jest Prawo (żydowskie) i Prorocy (zydowscy), oparta jest i polskość. Tyle, że bez żydowskiego pośrednictwa.
    Czy to wyjaśnia Panu kwestię?"
    ------------------------------------***---------------------------------------

    ST-Prawo i Prorocy nie maja nic wspolnego z zydami. Slowo zyd, pojecie zyd jest nowozytne (ca.XV w.) W Biblii nie ma slowa zyd. Jest dopisane do Biblii-to falszywka.

    Zydowski jest Talmud, ale nie Slowo Boga.
    Slowo Boga odnosi sie do tych, ktorzy wierza w Boga-Ojca, jedynego Boga, Stworcy... Sa oni zwani izraelczycy, judejczycy, potomkowie Abrahama..., ale nigdy w Biblii nie sa zwani zydami.
    W Biblii sa tylko dwie grupy ludzi, pierwsza to ci, ktorzy wierza w Boga-lud Boga, druga to 'narody', czyli ci ktorzy maja innych bogow.

    Podobnie Maryja nie byla zydowska dziewczyna, a Jezus nie byl zydem. Jezus to Syn Boga-ucielsnienie Boga, poczety z Ducha swietego, bez udzialu czlowieka-Maryji.

    Mysle, ze latwiej mozna zrozumiec Biblie, jesli wykreslimy slowo zyd (nieistniejace w Biblii), a wpiszemy to co faktycznie pisze w Biblii, a wiec Izrael, Juda...
  • @ autor
    "Nie ma uzasadnionych powodów, by wierzyć, że w IV wieku zawiązał się spisek mający na celu zmianę lub zatajenie jakiejś części Pisma Świętego, natchnionego przez Boga.Wręcz przeciwnie, biblista Bruce Metzger napisał: „Pod koniec II stulecia (...) wśród bardzo zróżnicowanych i rozproszonych zborów, działających nie tylko w świecie śródziemnomorskim, ale również na terenach od Brytanii po Mezopotamię, osiągnięto wysoki stopień jednomyślności w sprawie większej części Nowego Testamentu”."
    -----------------------------------***--------------------------------------

    Czy byl/jest spisek? Czy apokryfy sa problemem? Wedlug mnie nie sa problemem.
    Wedlug mnie problem lezy w tlumaczeniu.
    Biblia jest tlumaczona na potrzeby religii.
    Katoliccy tlumacze np. wpisali "pierwszy dzien tygodnia" tam gdzie jest "sabbathon-siodmy dzien tygodnia" (ten blad zostal zaadoptowany przez inne wyznania).
    Tlumacze Swiadkow Jehowy wpisali slowo Jehowa, tam gdzie im sie podobalo, chociaz w oryginale tego slowa nie ma.

    Pismo Swiete jest pisane pod wplywem Ducha i tylko pod wplywem Ducha moze byc zrozumiane. Jesli czytam Slowo Boga bez zwracania sie do Boga o zrozumienie, bede bladzic.
    Tak przynajmniej ja rozumiem np. Slowo spisane przez np. apostola Jana i proroka Daniela, ze "żaden z przewrotnych nie zrozumie tego, lecz roztropni zrozumieją." (Dan.12:10)

    "O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię. Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na ZAWSZE (wieki) - Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. (Jan 14:14-17)

    Wydaje mi sie, ze nie powinnismy patrzec na NT w oderwaniu od ST.

    Cale Pismo przestrzega nas wielokrotnie przed spiskiem-klamstwem, np:
    " Mówicie: Zawarliśmy przymierze ze Śmiercią, i z Szeolem zrobiliśmy układ. Gdy się rozleje powódź wrogów, nas nie dosięgnie, bo z kłamstwa uczyniliśmy sobie schronisko i skryliśmy się pod fałszem." (Iz.28:15)

    "...będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo..." (Dan.7:25)

    Czy sa zmienione czasy i Prawo? Kto wprowadzil swiecenie pierwszego dnia tygodnia, kto wykreslil II Przykazanie?
    Te bledy-falszywki wynikaja z tlumaczen kanonu-Biblii, a nie z apokryf.
  • @57KerenOr
    Manipulacja.
    Na jakiej podstawie twierdzi Pan, że Mojzesz otrzymał Dekalog od Boga - bezpośrednio?
    Uwierzę, jak pokaże mi Pan choć fragment tych kamiennych tablic.
    A jeśli Pan nie może tego dokonać - to proszę się trochę poduczyć i poanalizować zasady powstawania ksiąg ST.

    PS. Mam do sprzedania szczebel z drabiny, która się przyśniła Jakubowi.
    Kupuje Pan? Przystępna cena.
  • @bar-bara
    Kobieto - puchu marny. Pamiętaj, że jak chłop baby nie bije, to jej wątroba gnije.
    Dlatego - jeśli chce Pani podyskutować na tematy poważne - proszę o przedstawienie zgody męża na taką działalność i jego akceptację dla głoszonych poglądów.
    A jak tego nie ma - do garów.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    "Kobieto - puchu marny. Pamiętaj, że jak chłop baby nie bije, to jej wątroba gnije.
    Dlatego - jeśli chce Pani podyskutować na tematy poważne - proszę o przedstawienie zgody męża na taką działalność i jego akceptację dla głoszonych poglądów.
    A jak tego nie ma - do garów."
    --------------------------------------***-----------------------------------

    Szkoda, ze nie stosujesz sie czlowieku do nauk Jezusa Chrystusa. Powinienes poczytac np.Ewangelie wedlug Jana, pod kontem jak Jezus traktowal kobiety.
    Uczniami-apostolami Jezusa byli NIE tylko mezczyzni. Kobiety byly uczennicami Jezusa.

    Ponizej podam tylko dwa przyklady.
    Maria Magdalena byla uczennica Jezusa Chrystusa, ktorego nazywa rabbuni-nauczycielu.
    Komu Jezus, po zmartwychwstaniu, ukazal sie pierwszemu?

    Kobiety w tamtych czasach byly czesto zle traktowane, ale NIGDY PRZEZ JEZUSA!!!
    Jezus podniosl range kobiet.
    Szkoda, ze tego nie wiesz.

    "Jezus rzekł do niej: Mario! A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: RABBUNI, to znaczy: NAUCZYCIELU. Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich bracii POWIEDZ im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego.
    Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: Widziałam Pana i to mi powiedział. (Jana 20:16-18)

    "...Jezus ukazał się NAJPIERW Marii Magdalenie " (Marka) 16:9

    Czy stosujesz rowniez do Maryji matki Jezusa: "Kobieto - puchu marny. Pamiętaj, że jak chłop baby nie bije, to jej wątroba gnije..."?

    Tak dlugo bedzies bladzil, jak dlugo nie bedziesz czerpal nauki-madrosci-prawdy ze Slowa Boga.

    Na marginesie, czy masz zone, corke?
  • @Krzysztof J. Wojtas
    ``UMIŁOWANI, NIE KAŻDEMU DUCHOWI WIERZCIE, LECZ BADAJCIE DUCHY, CZY SĄ Z BOGA, GDYŻ WIELU FAŁSZYWYCH PROROKÓW WYSZŁO NA TEN ŚWIAT``.

    Witaj Krzysztofie!

    To jest mój ostatni komentarz skierowany do Ciebie. Do tej pory nasza dyskusja była w miarę poważna. Tym razem nie mam zamiaru rzucać pereł…

    Dokładnie tak jak Ty, zachowuje się człowiek, który nie mając argumentów Biblijnych, zaczyna szydzić z drugiego człowieka. Ale co tam szydzenie z człowieka. Przebolałbym to, ponieważ człowiek wierzący winien na swoje barki wrzucić krzyż.

    Jednak Ty, nie mnie obraziłeś. Ty wystąpiłeś przeciwko Panu Jezusowi, a w tym temacie moja władza, czy chęć odpuszczenia Ci grzechu, nie istnieje.

    Kpisz sobie z Bożego Słowa, ponieważ nie kochasz Zbawiciela.

    Widzę, że również nie możesz zdzierżyć wypowiedzi bar-bary i także względem niej pokazujesz swoje demoniczne oblicze. Tak, ``demoniczne oblicze``, to bardzo dobre określenie!

    Zatem biorąc przykład z Apostoła Piotra, (choć najprawdziwszym przykładem jest dla mnie tylko postępowanie Pana Jezusa), napiszę następujące słowa:

    ``Co się tyczy tej sprawy, to nie masz w niej cząstki ani udziału, gdyż serce twoje nie jest szczere wobec Boga. Przeto odwróć się od tej nieprawości swojej i proś Pana, czy nie mógłby ci być odpuszczony zamysł serca twego; widzę bowiem, żeś pogrążony w gorzkiej żółci i w więzach nieprawości.``

    Cześć!

    57kerenor@gmail.com

    http://imageshack.us/m/508/5084/keren.jpg
  • @57KerenOr
    Diabeł się w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni.

    Myślę, że Chrystus - Prawda, Droga i Życie - nie potrzebuje takich obrońców, którzy sami lepiej wiedzą od Niego, co ma do przekazania. A Pan za mało wie i rozumie, aby pouczać.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Drogi Krzysztofie!

    Moje opinia na temat Kerena trochę się rózni od Twojej.
    Nie znam go zbyt dobrze, ale w innym temacie naciąłem się na jego korygujący wpis, gdy przyłapał mnie na powierzchownym potraktowaniu pewnego zagadnienia. To mi zasygnalizowało, że nie jest człowiekiem powierzchownie podchodzącym do tutejszych wpisów i świadczy także o tym, że jest bezkompromisowy jeśli chodzi o traktowanie Bożego Słowa.
    Myślę, że jest człowiekiem może nie zasługującym na ślepe zaufanie, ale na pewno należy czytać jego wpisy z uwagą.
    Z Twojej strony widzę, drogi Krzysztofie wiele dobrych chęci. Ale rozumiem Twoje przywiązanie do instytucji Krk i trudność w pogodzeniu się z tym, że to może być fałszywy kościół.
    Nie musisz wierzyć ani mi, ani Kerenowi. Najlepiej jest zacząć samodzielnie czytać Boże Słowo. Wiem jak to jest na początku trudne. Sam przez to przechodziłem dopiero w wieku dorosłym. Ale gdy masz przed Bogiem szczere i uczciwe serce, to Bóg Ci pomoże zrozumieć.
  • @von Finov
    Istota manipulacji, jaką tu prezentujecie - cała 'trójca", wynika z fałszywego traktowania ST; napisałem - ST należy rozpatrywać w świetle NT.
    Inaczej staje się (ST) źródłem fałszu i obłudy.
    A wy przeciwnie, chcecie traktować odwrotnie.
    Na moje żądanie wskazania wiarygodnych źródeł wskazujących na oryginalność ST - otrzymuję pouczenia. Gdyby to były chociaż logiczne uwagi - trudno. Te są jednak debilne w swym źródle.

    Dlatego traktuję Was na stosownym waszemu rozumieniu , poziomie.

    Chętnie podejmę poważną dyskusję, ale bez judaistycznych ograniczeń.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Pan Krzysztof napisał :

    Na jakiej podstawie twierdzi Pan, że Mojzesz otrzymał Dekalog od Boga - bezpośrednio?
    Uwierzę, jak pokaże mi Pan choć fragment tych kamiennych tablic.
    A jeśli Pan nie może tego dokonać - to proszę się trochę poduczyć i poanalizować zasady powstawania ksiąg ST.

    PS. Mam do sprzedania szczebel z drabiny, która się przyśniła Jakubowi.
    Kupuje Pan? Przystępna cena.Kobieto - puchu marny. Pamiętaj, że jak chłop baby nie bije, to jej wątroba gnije.
    Dlatego - jeśli chce Pani podyskutować na tematy poważne - proszę o przedstawienie zgody męża na taką działalność i jego akceptację dla głoszonych poglądów.
    A jak tego nie ma - do garów.
    ......................................................................................


    Z jednej strony zimny pot ogarnął mnie kiedy ten wpis przeczytałem, z drugiej strony zaś jakaś siła mówiła mi że tak naprawdę wygląda człowiek o rozdwojonej duszy , pędzony lada wiatrem, jak mówi Biblia.

    Ile czasu potrzeba by sprawdzić człowieka i jego wiarę, ile? Tu akurat były to trzy albo cztery wpisy które dokładnie zważyły, zmierzyły i na wstyd wystawiły to co ma Pan tak naprawdę do powiedzenia!
    Takich wypowiedzi w internecie jest mnóstwo, natomiast bardzo mało jest takich osób do których i ja należę, którzy potrafią odróżnić ziarno od plew!
    Cieszę się jednak że są jeszcze ludzie którzy Biblię a co za tym idzie Naukę Zbawiciela najwyżej stawiają, a taką osobą jest właśnie Keren którego wpisy bardzo chętnie czytam! I w wielu przypadkach się zgadzam.
  • @60grzegorz
    Mam sugestię;
    otóż wysoko cenię ludzi prostych "ubogiego ducha", którzy to przyznają i starają się żyć zgodnie z przyjętymi raz zasadami.
    Dla mnie ich słowo jest święte.

    jednak, jak tacy ludzie zaczynają pouczać innych w kwestiach o których nie mają pojęcia - to uważam, że należą do motłochu.

    Oceny swego postępowania niech pan dokona sam.
  • @Krzysztof J. Wojtas
    ==napisałem - ST należy rozpatrywać w świetle NT.==

    I w tym przypadku muszę się z Tobą, drogi Krzysztofie całkowicie zgodzić.
    Z punktu widzenia współczesnego materialnego racjonalisty trudno jest wierzyć w takie różne biblijne, duchowe historie.

    Gdy obserwujemy budowaną narrację przekazywanych w ST praw Boga może pojawiać się przekonanie, że wredny Bóg, w dodatku sadysta, stara się coraz bardziej utruć życie biednych ludzi poprzez mnożenie zakazów i nakazów. W dodatku w razie nieposłuszeństwa nie respektował wolności ludzi, tylko ich prześladował, karał.

    Jest też drugi sposób postrzegania ST.
    Ludzie na początku mieli nie zakłóconą, bezpośrednią relację z Bogiem i nie potrzebowali Pisma Świętego, instytucji religijnych, obrządków, ceregieli, duchownych, gdyż wszystko co do życia i pobożności (czytaj – prawidłowej relacji z Bogiem) wiedzieć potrzebowali, wiedzieli to w swoich sumieniach (Dz.2,15) jako „oprogramowani” przez Boga, jak i bezpośrednio, na bieżąco, od Boga.
    Tyle że grzech zapoczątkował stopniowe odchodzenie od Boga, głuchotę na Boga, zagłuszanie sumienia i relacja z Bogiem ulegała zakłócana, mnożyły się nieprawidłowe funkcje ludzi – grzech. I gdy człowiek w swojej populacji zatracał zdolność do poprawnego – zgodnego z zasadami producenta – Stworzyciela, życia, Bóg poszerzył formy przekazu.
    Przekaz duchowy potrafili odebrać tylko pojedynczy ludzie. Głucha duchowo większość potrzebowała instrukcji obsługi do życia na ziemi w formie pisanej.
    I tak poprzez proroków na początku – szczególnie przez Mojżesza, najwięcej przez Mojżesza, zostało udostępnionych ludzkości ogólnych zasad życia z Bogiem i po Bożemu, a także odnośnie życia ludzi wśród ludzi.
    Prorocy następnych wieków prawie już nie byli przekazicielami nowych prawd wiary, zasad kultu, ale głównie byli od korygowania spraw bieżących. Oczywiście aby pomóc ludziom w przyszłości Bóg podawał im mnóstwo przepowiedni o przyszłości. Dla podkreślenia ich autorytetu, dla uprawomocnienia ich jako proroków od Boga czynili też cuda, ale co zasadnicze: zawsze trzymali się ogólnych zasad Bożego Słowa, wtedy Ksiąg Świętych.
    Logika ustanawianych praw wskazuje, że pojawiały się one w miarę pojawiania się następnych grzechów. Ludzie najpierw mnożyli grzechy, a dopiero później Bóg podpowiadał co jest dobre, co jest złe, czego należy unikać.
    Co ciekawe, jego podpowiedzi odnosiły się też do kultu, który w swoim założeniu miał odbudować relację ludzi z Bogiem. I jak łatwo się zorientować, Izraelici sprowadzili kult do samych obowiązków religijnych jako celu samego w sobie. I aż do czasów Chrystusa przypadki nawiązania bliższej relacji z Osobą Boga były sporadyczne.
    Dopiero przyjście Syna Bożego umożliwiło na powrót nawiązanie bezpośredniej relacji z Bogiem. I jest to dzisiaj możliwe w Duchu Świętym.
    Natomiast w IV i V wieku od chrześcijaństwa odłączył się Kościół rzymsko-katolicki i aż do dnia dzisiejszego kościół ten podąża tą samą religijną drogą fałszywej ofiary mszy, sakramentów, obnoszenia kukieł i innych bałwanów po miastach, wycieczek i spacerów religijnych, ceremonii i obrządków kościelnych, dziwacznych przebieranek niby kapłanów, sakramentów, miejsc kultowych, przedmiotów kultowych, ludzkich wymysłów zasad religijnych. Co gorsza na składową tych współczesnych wymysłów religijnych składają się też obowiązki religijne o charakterze demonicznym; spirytyzm, magia, amulety, czary,...
    I tak jak Izraelitom trudno było wyrwać się z oków martwej religii – choć mającej odniesienia do prawdziwego Boga, tak podobnie dzisiaj trudno odwrócić się większości Polaków od podobnie martwych obrządków, a po części od grzesznej religii.
    Większość Polaków żyje w przekonaniu o swojej poprawności religijno-kościelnej nie zdając sobie najczęściej sprawy ze swoich fałszywych, sprzecznych z Pismem Świętym grzesznych sposobów odnoszenia się do Boga.

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLITYKA - ŚWIAT

    Marksiści nie lubią cesarzy

    Wywiad znalazłem kiedyś w internecie i skopiowałem na komputer. Tyczy on się kłamstw w przedstawianiu ostatniego cesarza Etiopii. Naprawdę warto przeczytać by poznać prawdę o postaci tak niesamowitej a zarazem tak oczernionej w polskiej literaturze. czytaj więcej

  • POLITYKA - ŚWIAT

    Jak to z tymi UPRami

    Swą wypowiedź piszę z powodu braku na stronie jakichkolwiek informacji "drugiej strony" co do prawdy o UPRach. Choć jestem jedynie sympatykiem partii to jednak z braku kogo innego kto przedstawił by fakty i motywy sprawy postanowiłem to uczynić czytaj więcej

  • POLITYKA - ŚWIAT

    Gdybanie historyczne- Powstanie Warszawskie

    Motywacją do napisania tych krótkich przemyśleń była dla mnie co roku powracająca dyskusja na temat owego powstania. Od razu zaznaczę, iż uważam, że trudno mi stwierdzić czy miało to sens. Nie mogli przecież oni przewidzieć jak się to skończy. Zresztą kto nie zginął by w... czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY